Strona: | 1 | ... | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | ... | 181 |

Zaparcia u małych dzieci

Hania

2011-06-25 15:42:43
Nasz córka była prawie rok na lactulosum i nie mogę wybaczyć sobie, że do tego dopuściłam. Pewnie, że można podawać lactulosum (bo nie SZKODZI, bo tylko śladowo wchłania się z układu pokarmowego). Szkoda tylko, że mój kolejny trzeci, czwarty i piąty lekarz zapisując córce lactulosum nie powiedział, że długotrwałe podawanie lactulosum może doprowadzić do zespołu leniwego jelita, że naturalny odruch robaczkowy może przestać być naturalny i że będzie trzeba go wywoływać kolejnymi lekami (debridat). I kurcze żadnemu z nich nie przyszło do głowy powiedzieć: lactulosum to łatwe i szybkie rozwiązania tylko niestety bez szczęśliwego końca:(
Dziewczyny, z zaparć można dziecko wyprowadzić skutecznie. Błonnik jest skuteczny. Mogłam mieć wątpliwości (na zasadzie udało się!) na etapie 50 dziecka, ale nie na etapie 500 dzieciaczka.
U nas zaparcia rozwalały życie rodzinne, byliśmy bezsilni, a ja balansowałam między totalna bezradnością i wściekłością na dziecko. Na początek trzeba uporać się ze swoimi emocjami. Nie nabierzesz dystansu- nie poradzisz sobie. Przenosisz negatywne emocje na dziecko. Jeśli trzeba przekaz temat mężowi. Po roku walki z zaparciami córka nie miała już do mnie zaufania. Mąż sprawdził się w 100 %! wróć do początku - określenie kiedy pojawił się problem czasami podsuwa jego rozwiązanie.
Zweryfikuj dietę. Najczęściej popełniany błąd to pasteryzowane soki z marchwi, chrupki kukurydziane, dieta mleczna i najbardziej zdradliwe : kakao w każdej formie (czekolada, chrupki,ciasteczka, deserki).
Błonnik- nie chodzi mi tu o preparat. Jeśli podasz dziecku dziennie 15 gram błonnik w formie surowych warzyw, owoców - WYGRASZ!. Czasami do tego trzeba koniecznie uzupełnić florę bakteryjną (jeśli dziecko często łapie infekcje lub podawałaś mu antybiotyk czy chemioterapeutyki). Bardzo dużo błonnika maja wiórki kokosowe i mak.
jeśli dzieciaczek nie je warzyw, owoców musisz błonnik podać mu w postaci np. naszego preparatu.
Dodatkowym ułatwieniem jest to, że w preparacie znajdują się probiotyki (aż 7 różnych kultur) które na nowo zasiedlą układ pokarmowy i przywróca prawidłowe jego funkcjonowanie.
----------------------------------------
Hania

Olaja

2011-06-25 21:37:39
Który lekarz powiedział, że długotrwałe podawanie lactu może doprowadzić do zespołu leniwego jelita?
Nie raz wracałam do początku kiedy to Alek pierwszy raz miał zaparcia i nie mogę tam znaleźć odp. Miał 9-10 miesięcy i wtedy nie znał smaku słodyczy ŻADNYCH! Jadł pięknie wszystko co mu podawałam, więc codziennie były owoce i warzywa. Jak pojawiły się zaparcia zaczęłam podawać otręby, siemię lniane, jogurty nat., probiotyki i nie widziałam żadnych efektów
Co do teraźniejszej diety: Alek prawie nie je słodyczy, a jeśli to nigdy czekoladę, nie je ryżu, bananów, marchwi i wszystkiego co może zatwardzać. Nie pije żadnych napojów typu "kubuś".
Szukałam pomocy u dwóch gastrologów dziecięcych i żaden mi nic nie powiedział o leniwym jelicie. Na moje prośby o podanie mi innego pomysłu na postępowanie, bo juz nie chcę podawać synowi lactu reagowali zdziwieniem i kazali się nie przejmować opiniami, że to uzależnia bądź powoduje inne dolegliwości.
Bardzo bym chciała odstawić wszystkie preparaty (prócz błonnika ASP, który Alek dostaje codziennie od konca marca br.), ale co podpowiedzcie mi co robić jeśli każdorazowa próba odstawienia lactu powoduje wstrzymywanie kupy??????

Nook

2011-06-25 23:27:08
zespół leniwego jelita zdiagnozował w córki czeski lekarz pediatra. Przez 5 kolejnych dni robił jej USG brzuszka i taką postawił diagnozę ( która zresztą potwierdził gastrolog już w Polsce). Gdy dowiedział się, że przez 8 miesięcy podaje jej po 30 ml lactulosum dziennie był w lekkim szoku i kazał natychmiast to odstawić. W to miejsce dostała lek zwiększający motorykę. Niestety lekarz nie wpadł na pomysł by zalecić podawanie błonnika. I tak po 3 tygodniach sama włączyłam znowu lactulosum. Kompletnie bezsensowna decyzja, bo dopóki dostawała lactulosum kupki były przy próbach odstawienia były czarne kamienie. Po 2-3 kolejnych miesiącach podawania lactulosum pojawił się błonnik. Przez około 4 tygodnie podawałam i lactulosum i błonnik ale systematycznie zmniejszała lactulosum (około 2-2,5 ml tygodniowo mniej). uważam, że w przypadku dzieci długotrwale przyjmujących lactulosum ta metoda sprawdza się.
Może u Pani dziecka, Pani Ewo, lekarz nie zdiagnozował upośledzonej motoryki jelit? To przecież nie dotyczy wszystkich dzieci z zaparciami nawykowymi. Tak samo jak nie u wszystkich dzieci z tym problemem następuje rozszerzenie dolnego odcina jelita grubego (o czym świadczą kupki o nienormalnie dużej średnicy).

Wracając do zespołu leniwego jelita: czeski pediatra wytłumaczył, że przez notoryczne rozluźnienie kupki jelita zatraciły swój naturalny ruch robaczkowy , bo nie musiały wykonywać prawidłowych ruchów przesuwających treść pokarmową- rozleniwiły się. Po 2-3 tygodniach podawania debridatu zauważyłam, że parcie ma silniejsze. Problemem stała się znowu konsystencja kupki - zbyt twarda by bezboleśnie córka mogła się wypróżnić.
----------------------------------------
Hania Kukawka-Walczak

eliza

2011-06-27 17:26:10
Witam, o borówkach nie miałam pojęcia. Ale jeśli połączyć jagody-borówki, to ma to sens. Przecież co się dzieje jeśli najesz się jagód?Ale dziękuję za te wszystkie opinie dotyczące miodu Manuka. Długo się nie mogłam zdecydować, bo nie rozumiałam czemu jest gorszy od naszych.
----------------------------------------
eliza

nook

2011-06-28 22:09:15
Lepszy, Pani Elizo, lepszy od naszych:) jedyne niebezpieczeństwo jest takie, ze jak raz spróbuje to później zwykłego miodu nie będzie chciał (a) jeść. I będzie to stały wydatek w budżecie domowym. Ale niech tam, warto!
----------------------------------------
Hania

Nook

2011-07-10 16:46:13
Pojawił się ostatnio w mojej prywatnej korespondencji z jedną z mam dość istotne dwa tematy:
- pierwszy dotyczył podawania jabłek dzieciom z zaparciami. gotowane jabłka (np. z kompotu) są lekkostrawne i mozna podawać je dzieciom z biegunką. Natomiast surowe jabłko lub sok z surowego jabłka (niepaseryzowan) to bardzo dobry środek na zaparcia. Dlatego podawanie jabłuszka ze słoiczków mija się z celem- raz ze zagęszczone mączka ryżową, dwa, że pasteryzowane. Ale podanie choć połowy jabłka startego na papkę- to super sprawa przy zaparciach!


- drugi dotyczył zaleconego przez lekarza masażu odbytu z penetracją palcami (nadmienię, że u dziecka 2,5 letniego). Masaż odbytu u tak dużego dziecka i w dodatku doświadczeniami - czopki, lewatyw, które doskonale kontroluje zwieracz może doprowadzić tylko do paniki, stresu, spinania mięśni zwieracza.
Czasami stosuje się masaż odbytu - tak, ale u NOWORODKÓW, których odruch zwieraczy są bardziej samoistne i faktycznie czasami krótki masaż ZEWNĘTRZNY zgodnie z ruchem wskazówek zegara może doprowadzić do rozluźnienia zwieracza i kupki. Noworodki nie kontrolują zwieraczy i taki masaż może przynieść efekt w postaci kupki. Taki masaż zaleciła nam neonatolog, gdy Antonina miała 2 miesiące z zastrzeżeniem, aby czasami nie przyszło mi do głowy wywoływanie kupki przez wsadzanie do pupy końcówki termometru.
Ale zalecanie masażu odbytu 2 LATKOWI i do tego penetrowanie odbytu palcami przy masażu to nieznajomość psychiki dziecka z problemem zaparć nawykowych; mija się z celem i może wywołać dodatkowe problemy natury psychicznej. Podanie dziecku czopka to histeria, krzyk i prawie siłowe rozwiązania, a co dopiero wsadzenie mu po pupy palca... koszmar. Wszelkie majstrowanie koło pupy (czopki, lewatywy i ...masaże...) cofają dziecko na początek drogi wychodzenia z zaparć.
----------------------------------------
Hania

Magda

2011-07-11 12:27:18
Ale jak trafi się dluzsze zaparcie to nie pozostaje nic innego jak czopek czy lewatywa. Obecnie jestesmy na wakacjach i problem powrocil. Bede musiala zrobic Szymkowi lewatywe, bo juz sam sie meczy i nic nie moze zrobic. No i niestety powroce na poczatek tej drogi. Walka z zaparciami to jak walka z wiatrakami. Szymek zaczal jesc owoce - je teraz morele, brzoskwinie, winogrona, pije regularnie blonnik a mimo to zaparcia wracaja :( Peka mi serce bo musze mu zrobic lewatywke, on placze i prosi tate o ratunek - i co ja mam na to poradzić? :( Musze byc ta zla i zrobic dziecki "krzywde" - bo on to tak odbiera
----------------------------------------
Mama Szymona

Nook

2011-07-11 15:59:03
Pani Magdo niestety czas urlopów, wyjazdów, a co za tym idzie zmiana wody i podróżny stres przyczyniają się do nawrotów zaparć u dzieci. W tym czasie nawet my dorośli mamy kłopoty z zaparciami. Jednorazowa lewatywa naprawdę nie zrobi Szymkowi większej krzywdy i jeśli minęły 5 dni od ostatniej defekacji to może Pani spróbować czopka, ale jeśli jutro do popołudnia nie będzie kupki to niech Pani zrobi mu lewatywkę. Nie ma na co czekać.



----------------------------------------
Hania

nook

2011-07-11 16:08:39
Lewatywę zawsze kupujemy w aptece. absolutnie nie powinno używać się domowych roztworów (np. wody z mydłem). Robiąc lewatywę musisz pamiętać, że głównym zadaniem jelita grubego, oprócz gromadzenia i wydalania kału, jest wchłanianie wody (proces ten zaczyna sie już w jelicie cienkim). Jelito grube u dorosłego może zaabsorbować przez ścianki do 1,5 l płynu. Dlatego nie bez znaczenia jest to z czego lewatywę robisz. W ostateczności można użyć przegotowanej LETNIEJ wody (37 st.C).
Do bezpiecznej lewatywy używaj płynu który spełni dwa warunki: wchłanianie go przez ścianki jelita będzie ograniczone oraz który zadziała przy możliwie niewielkiej ilości wprowadzonej do jelita grubego. Te warunki spełnia polska Enema.
- DZIECKU DO 14 kg wagi ciała podaje się MAKSYMALNIE 30 ml płynu w lewatywie.
- od 14-28 kg podaje sie maksymalnie 60 ml płynu

Ale ktoś ma dostęp do aptek w Niemczech to polecam mini lewatywki o nazwie MICROKLIST firmy J&J http://www.microklist.de/index.htm . Pojedyncze, maleńkie 5ml tubki z końcówką doodbytniczą o średnic 4 mm. Końcówkę wkłada się w odbyt (około 2cm) i wciska się żel. Zaletą tego preparatu jest to, że objętościowo podaje się go niewiele, a więc SZYBKO! Żelowa konsystencja ogranicza wyciek w trakcie podawania oraz przy wciąganiu końcówki. Te mini lewatywy są poręczne i łatwe w podawaniu. natomiast działanie jest błyskawiczne: w ciągu 15 minut od podania następuje defekacja. Lewatywki te przeznaczone są także dla dzieci małych (poniżej 3 roku życia) w dawce 0,5 tubki czyli 2,5 ml
Dziecko kładziemy na boku, końcówkę lewatywy (wlewki) natłuszczamy, rozchylamy pośladki i wprowadzamy końcówkę na około 3 cm. Jeśli kaniulka wprowadzona jest prawidłowo podczas wciskania płynu nie powinien się on wydostawać na zewnątrz. Po wyjęciu kaniulki ściskamy lekko pośladki i czekamy aż dziecko zasygnalizuje kupkę.
----------------------------------------
Hania

dorota

2011-07-18 15:08:48
Witam.My borykamy sie z zaparciami od ok 6 m .Od samego poczatku lactuloza dawka 5ml raz dziennie i kupka wtedy kazdego dnia.Lekarze leczyli nas debridatem i lactuloza .debridac wogole nie dzialal choc 3 lekarzy za kazdym razem kazalo go podawac:(Ostatnio spedzilysmy z mala 3 dni w szpitalu na szukaniu przyczyny-nie znalezli nic....bo zrobili tylko krew ,alergie ,pasozyty i mocz.Moja corka(2,5r) ma uboga diete je kaszki zbozowe zupy z dodatkiem ciemnych makaronow itd.kanapki z ciemnego pieczywa,uwielbia serki (podaje activie) oraz owoce ale tylko ze sloiczkow cale musze w nia wmuszac lub przemycac do serkow:(Lekarze twierdza ze wlasnie przyczyna jest dieta przepisali nam dicoman junior +probiotyk dicoflor 30+ kidoman .leczenie tym trwa 6 dni efektu brak-tzn nadal podaje lactuloze -mam zamiar odstawic stopniowo.Moje pytanie jest nastepujace jak dlugo czekac na efekty?czytam duzo o czeskim blonniku i zastanawiam sie nad zamiana dicoman wlasnie na niego ,ale nie wiem czy to nie za wczesnie.moze powinnam troszke poczekac na efekty jak Pani sadzi?prosze o rade bo juz nie wiem co robic.Dodam ze problemy z kupa zaczely sie ot tak nie byla chora nie brala lekow:(
----------------------------------------
dorota

dorota

2011-07-19 12:25:29
ach dodam jeszcze ze mala bierze tego blonnika 3x po prawie calej kapsulce.malo poniewaz jest od 3 lat a ona ma dopiero 2,5.nie wiem jednak czy to nie za malo....?czy moze pani udzielic mi jakiejkolwiek porady?dziekuje
----------------------------------------
dorota

nook

2011-07-19 22:23:40
Pani Doroto, nie mogę pisać o Dicomanie bo moje doświadczenia z tym preparatem są żadne.
Działanie Dicomanu i błonnika jest podobne w założeniach tzn. jest błonnik (w czeskim błonniku to delikatny, regenerujący śluzówkę układu pokarmowego błonnik owsiany) natomiast w Dicoman junior to błonnik z japońskiej rośliny Konjac-mannan. W czeskim błonniku jest 7 róznych kultur bakterii (probiotyków), natomiast w Dicoman tylko 2. Ponadto w czeskim błonniku jest perbiotyk (inulina) sprzyjająca prawidłowej kolonizacji układu pokarmowego przez probiotyki. Często podaje się dziećmi probiotyki- bezskutecznie. Inulina powoduje, że kolonizacja jest skuteczna.
Pani Doroto, nie bez powodu także Błonnik dla dzieci jest zaliczony do kategorii wiekowej od ukończenia 12 miesiąca zycia (w Czechach preparat został zaopiniowany przez Ministerstwo Zdrowia oraz niezależne Stowarzyszenie Lekarzy Pediatrów od ukończenia 6 miesięcy życia).

O efektach kuracji błonnikiem ASP powiem Pani na przykładzie córki: przez prawie rok była na lactulosum (gdy zaczynała kuracje miała rok i 8 miesięcy). Każda próba odstawienia kończyła się 7 dniowym zaparciem, popękanym i krwawiącym odbytem. Dawki były zwiększane do 30 ml dziennie przy wadze 10 kg , a kupki co 4-5 dni. Zero apetytu, niedowaga po za siatką centylową. Tak była leczona w Polsce.
Po roku czeski pediatra zdiagnozował zespół leniwego jelita, rozszerzenia jelita grubego w dolnym odcinku, a gdy dowiedział się że od roku dostaje lactulosum był zszokowany (poczułam się jak wyrodna matka). Tam dostała debridat i jak najbardziej polecił błonnik ASP (kilka dni wcześniej dostałam go od znajomej Czeszki, która problem Antoniny dobrze znała). Kazał natychmiast odstawić lactulosu. Ja zrobiłam to etapami i to był chyba lepszy pomysł. Zaczęłam podawać jej błonnik po ostatniej defekacji, żeby mieć pewność czy preparat dział. Pierwszą kupkę zrobiła 3 dnia podawania błonnika. Czasami gdy popołudniu 3 dnia nie było kupki podawałam jej na przyspieszenie perystaltyki 2 łyżki stołowe Fruktolax kids (syrop śliwkowo-jabłkowy). Działał na nią rewelacyjnie- jelitka przyspieszały prace i po 15 minutach robiła kupkę. Ten sposób jest lepszy niż czopki, bo nie powoduje u dziecka stresu.
Po miesiącu podawania preparatu poprawił jej się apetyt, zaczęła jeść tego co wcześniej nie wzięłaby do ust: surówkę z kapusty, surowe owoce. zaczęła więcej pić płynów. W tym pierwszym miesiącu podawania systematycznie zmniejszałam lactulosum, tak że pod koniec 1 miesiąca został wyłączony w ogóle. Błonnik podawałam jej 4 miesiące, pod koniec co 2-3 dni pół miarki. Nie było potrzeby podawać więcej bo zaczęła jeść WSZYSTKO!
Niestety dieta mleczna (proszę sprawdzić czy w w mleku nie ma zagęszczaczy w postaci mączki lub skrobi kukurydzianej), szczególnie jako pierwszy posiłek to bardzo zły wybór w przypadku dziecka z zaparciami. Proszę przeczytać załączony poradnik- tam jest troszkę informacji na temat diety http://www.zdrowybrzuszek.pl/nook/sos_niezbednik.html
----------------------------------------
Pozdrawiam Hania

Nook

2011-07-21 16:05:49
Z powodu urlopu jedyny mozliwy kontakt to: 600549530
POZDRAWIAM
----------------------------------------
Hania

doti

2011-07-26 15:05:43
witam, mój synek od dobrych paru miesięcy robi bardzo twarde, ciemne i "koźe" bobki. jestem przerażona! co prawda robi je prawie codziennie ale są zbite i ciężko jest mu się wypróżnić. zamowilam wczoraj blonnik i mam nadzieje, ze pomoze i ureguluje prace jelit bo nie wiem od czego tak sie dzieje. je malo slodyczy, malo smazonego bo woli gotowane miesko, warzywa je w zupach bo uwielbia zupy, pije soki sliwkowe, jablkowe i wlasnej roboty. nie je tylko surowych warzyw a z owocow to tylko jablka ;( kaszek tez nie lubi wiec powinno byc ok. je jogurty, powiedzialabym, ze jest jogurtowym potworkiem heheh życzcie mi powodzenia ;) pozdrawiam
----------------------------------------
dorota

Magda

2011-08-03 11:24:54
U nas powrót do początku :( A było już tak dobrze. teraz nie ma nawet trochę kupki. To dziwne, bo mały je teraz owoce i warzywa. Staram się aby dziennie zjadał pomidorka, gruszkę, brzoskwinkę, śliweczki. Tracę pomysły. Nie pomaga błonnik ani woda z miodem. Podaję je cały czas codziennie na czczo już od ponad 4 miesięcy. Nie pomagają czopki dawane na noc (nawet 2 szt.). Pozostała nam tylko lewatywa (Microklist). I tak od lewatywy do lewatywy. W międzyczasie żadnej kupki :(
----------------------------------------
Mama Szymona

mama Malwiny

2011-08-04 11:17:00
a może jest słaba flora bakteryjna w brzuszku. ja miałam nieustające kłopoty z Malwą i jej wypróżnieniem każdorazowo prowokowanym, co kilka dni z histeriami i bólem. Malwa przeszła ostatnio leczenie po zatruciu salmonellą i od tego czasu codziennie musi przyjmować pre i probiotyki w dużej dawce - żeby odbudować wspomnianą florę. Problem się rozwiązał - mamy z histerią (bo tak się nauczyła) ale bez wspomagania i wywoływania co drugi dzień kupkę.

etm30

2011-08-07 15:41:04
Witam,
u mojego synka (2,5 roku) zaparcia rozpoczęły się 20 czerwca b. r. do tego stopnia, że był hospitalizowany. Próbę wychodzenia z zaparć rozpoczęłam od błonnika ASP Czech przez blisko miesiąc stolce były jedynie po czopkach, trzykrotnie miał również lewatywę. Trafiliśmy do pediatry gastrologa, która przepisała forlax codziennie przez min. 3 miesiące 5 gram, jeśli by nie pomagały nawet 10 gram. Rozpoczęłam od 4 gramów i efekt był po około 1 tygodniu, następnie 3 gramy, obecnie od wczoraj stosuję dawkę 2 gramy i czekam na efekt. Od 2 tygodni stolce są codziennie, ale zdarzają się incydenty popuszczania nawet 10 razy dziennie. Przeczytałam w którymś z postów, iż forlax to lek dla dorosłych, ale istnieje zarejestrowany forlax 4 gramy dla dzieci powyżej 6 miesiąca życia. Podaję również kiwi,kilka łyzeczek lnu zaparzonego z 1 łyżeczki, suszone śliwiki gerber,błonnik asp czech, dicoflor. Ostatnio przeraziły mnie opinie mam na temat forlaxu. Bardzo proszę o napisanie o swoich doświadczeniach z tym lekiem. Syn nie przyjmuje chyba dawki, która mogłaby mu w jakiś sposób zaszkodzić.

mama Malwiny

2011-08-08 09:49:39
bardziej zaszkodzi podawanie czopków i mocne zatwardzenia niż podawanie forlax`u. Najważniejsze żeby wychodzić sukcesywnie z większych dawek.U mnie bardzo dobre efekty przyniosły kompoty na czczo z suszonych śliwek - 8-10 śliwek kalifornijskich plus kilka mrozonych truskawek lub malin dla smaku, ciut fruktozy - podaję codziennie ok. 150 ml przed śniadaniem - polecam.

etm30

2011-08-08 11:18:16
Dzięukję za odpowiedź, u mnie niestety suszone śliwiki tak, ale tylko w formie deseru Gerber. Proszę o dalsze opinie na temat forlaxu.

Nook

2011-08-08 11:22:03
etm30, popieram tu mamę Malwinki: najgorsze rozwiązania nie tylko nie rozwiązujące problemu, ale pogłębiający go to czopki i lewatywy. Każdy incydent z lewatywą w trakcie kuracji innymi preparatami (czy błonnikiem czy lactulosum) cofa dziecko do początku kuracji. Sok z sliwek jest super i jak zawsze polecam fruktolax kids - do wywoływania silniejszego parcia podanie jednorazowo 10 ml syropu powoduje szybką defekację. I to dużo lepszy sposób niż wywoływanie kupki czopkiem.
----------------------------------------
Hania
Strona: | 1 | ... | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | ... | 181 |
Odpowiedź
Nick
Treść
Podpis
Link
Kod z obrazka